Wczorajsze niebo Pierre Valleta

Pierre Vallet fot.Paweł Mazur, 2020

Ciel d’hier (wczorajsze niebo) to autorski wybór zdjęć Pierre’a Valleta, który pokazuje nam miejsca na mapie świata, do których podróżował. Była to jednak podróż w głąb siebie, gdzie chwile zatrzymane, które ukazuje naszym oczom w czarno-białym kadrze odkrywają jego wrażliwość. Wierny czarno-białej estetyce artysta pragnie pokazać jej rozmaite niuanse – od białych plam aż po brutalną czerń. W jego spojrzeniu oka odnajdujemy gorączkę nocy, muzykę, teatr, ale także spoglądamy na górskie pejzaże, które w tej stylistyce nabierają dystansu i dominują nad tym, który na nie patrzy.

Jego fotografie to także pozostawanie w nastroju podróży i dzielenie się nim. Artysta zaprosił nas do krainy subtelnych portretów ludzi, architektury i przedmiotów, które wykadrowane nabierają nowego znaczenia, oderwanego często od ich rzeczywistych funkcji. Twarze ludzi, spojrzenia zatrzymują na zawsze emocje, które towarzyszą działaniu, zamyśleniu.

Składająca się z trzydziestu obrazów ekspozycja stanowi wybór fotografii z albumu Ciel d’hier, będącego efektem ponad czterdziestoletniej pracy francuskiego artysty.

Pierre Vallet czerpie inspiracje z literackiej twórczości Baptiste-Marreya (1928-2019), poety, pisarza i jego duchowego towarzysza, którego dzieło przywołuje ten sam poetycki klimat.

Autor „Wyobrażonych legend” towarzyszy fotografowi, gdy ten przywołuje jego teksty obok kadrów. To głównie niepublikowane dotąd „Wiersze z Kreuzland”.

Światło zapalone przez stróży na wzgórzach

Świeci, pomimo ułomności tego wieku, tutaj,

W tym grobie, gdzie moje życie zagęszcza się w obrazy.

Daję ci klucz.

Zrób z nim, co chcesz.

Zakończyłem moją podróż w starym świecie.

Cześć wszystkim umarłym i ludzkości, która nadejdzie!

Baptiste-Marrey, Wiersze z Kreuzland / Pracownia-grób (fragment).

Pierre Vallet, Tottori – Le Japon, 2004

Mamy klucz… Wstrzymujemy oddech, by uruchomić nasze zdolności w obliczu tej ulotnej przecież różnorodnej rzeczywistości, która zatrzymana przez Pierra, trwa w naszym oku. Mgła, rozmycie konturów, eksplozja emocji, które towarzyszą fotografowanym osobom. Zamyślenie, nostalgia… Każdy stojąc przed fotografiami Pierra Valleta, czuje i dotyka innych strun w sobie.

Fotografia jest przecież „sposobem odczuwania, dotykania, kochania”. To co „złapał” Pierre Vallet zostało uwiecznione na zawsze, choć już nie istnieje tam, lecz tylko tu na fotograficznej odbitce. Fotografia „zapamiętuje małe rzeczy, długo po tym, jak zapomniałeś wszystkiego” – pisał  Aaron Siskind. Pamięć…

Jak mówiła Susan Sontag, „fotografowanie jest równoznaczne z przywłaszczaniem sobie zdejmowanego przedmiotu. Oznacza to wchodzenie w pewien stosunek, który kojarzy się nam z poznaniem, czyli zawładnięciem”. Jednak nie tylko o przedmioty tu chodzi. Intymne sytuacje, nimi także fotograf zawładnął.

Pierre Vallet, Kraków, fot. Paweł Mazur, 2020

Francuski artysta wśród czarno-białych obrazów pokazał w Willi Decjusza także te najnowsze „przywłaszczenia”, te ze stycznia 2020 roku.

Uwięzione w kadrze osoby, obrazy z Krakowa (gdzie Pierre Vallet – jako pierwszy zagraniczny twórca – przebywa uczestnicząc w rezydencji artystycznej zorganizowanej przez Instytut Kultury Willa Decjusza) widzimy chodząc po renesansowej sali, w której artysta pokazuje to wszystko poprzez swoje spojrzenie, zawładnięcie.

Pierre Vallet – francuski artysta-fotografik, stypendysta Narodowej Fundacji Fotografii (1980), dwukrotny laureat nagrody Villa Médicis Hors les Murs (1990, 1993). Autor albumu „W starej Europie” (tekst: Nicolas Bouvier). Prowadzi fotograficzne poszukiwania poświęcone alpejskim pejzażom (głównie wysokogórskim), dwudziestowiecznej i współczesnej architekturze, a także kulturowej transformacji Europy po upadku Muru Berlińskiego. Jego prace pokazywane były na zbiorowych i indywidualnych wystawach w całej Europie. Urodzony w Lyonie. Żyje i tworzy w Annecy.

 

Ciel d’hier – wystawa prezentowana w Willi Decjusza, ul. 28 lipca 1943 17 a od 27 stycznia do 16 lutego 2020, od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-15.00.

 

8
0
skomentuj
lubię!
przeczytane
1.01t
razy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *