Pierre Soulages w Rodez

W Rodez otwarto właśnie wystawę na stulecie urodzin Pierre Soulages. Ten sędziwy artysta jest absolutnym fenomenem w sztuce współczesnej. Najprawdziwszą ikoną. Genialny, ekscytujący, zaczarowany. Brak słów, aby określić jego twórczość, poetycką wizję świata i artystyczne dokonania. Soulages to absolutnie wszystko, co składa się na jakość i walor sztuki ! Namalował 1550 obrazów, wszystkie tchną lirycznym kolorem, fenomenalnym światłem. Grą jednego z drugim. Materia tego malarstwa jest poniekąd symboliczna, ale jednocześnie Soulages to malarz abstrakcjonista, jeden z weteranów Informelu, świadek najważniejszych zdarzeń, jakie miały miejsce w przemianach artystycznych XX wieku.

Pochodzi właśnie z Rodez, uroczego miasta w Aveyron, które posłużyło niegdyś jako miejsce do określenia miary metra.

Pierre Soulages był samoukiem. Malarstwa uczył się na obrazach wielkich mistrzów, w tym Paula Cézanne. Podpatrywał malarzy awangardy, śledził ich losy, kiedy zamieszkał w Paryżu przy rue Victor-Schœlcher. Na tej ulicy mieszkał także Pablo Picasso, André de Chastanet, a także Simone de Beauvoir. Soulages miał blisko do wielkich.

W latach czterdziestych stworzył pierwsze obrazy abstrakcyjne. Był wtedy pod wpływem Kupki, Herbin, Domela. Szybko zaczął wystawiać. W 1948 roku wziął udział w wystawie „Francuskie malarstwo abstrakcyjne“, która została pokazana w Niemczech.

Tworzył obrazy za pomocą skontrastowanych plam barwnych lub poszarpanych linii o niespokojnym profilu. W jakim sensie był to nurt, postawa sprzeciwu wobec abstrakcji geometrycznej, albowiem Soulages odrzucił ograniczającą obraz strukturę form, przez co zbliżył się do taszyzmu.

Termin „Infomel“ został przypisany Soulages wkrótce po wystawie, którą zorganizował francuski krytyk sztuki Michel Tapié. Chodziło o znaczenie „braku formy“ i w dużej mierze odnosiło się do malarstwa Pierre Soulages. Głębokie, poplątane ze sobą skontrastowane plamy stały się dla tego francuskiego malarza znakiem. Różnicował je fakturą, nadawał tony niebieskie, czerwone i czarne, starając się z tej głębi wydobywać harmonię, jak w japońskiej kaligrafii, gdzie liczy się najpierw gest, a dopiero potem kształt. O ile Tapié wygłosił bojowe orędzie przeciwko abstrakcji geometrycznej, tak taszyzm był pojęciem poniekąd ironicznym.

Dla Soulages najważniejsze były czerń, światło i Hans Hartung.

Hartung to nie tylko liryczna przyjaźń artystów. To także jego niezwykłe życie, zasługujące na uwagę, wielce pogmatwane losy artysty, a to w Lipsku, albo na Minorce, i w Legii Cudzoziemskiej. Niemiec, który stracił na froncie nogę, odznaczony za bohaterstwo „Croix de Guerre“. Francuz zatem pełną gębą, no i bezsprzecznie malarz najwyższej wrażliwości. Miał wielki wpływ na Soulages. Zresztą Francis Picabia również. Być może – gdzieś tam obok – maniera Soulages, zawdzięcza bardzo wiele, pędzlom tych dwóch malarzy, ale rodzaj gestu jaki zastosował na swoich obrazach, wrażliwość na kolor, światło, cień, uczyniły zeń mistrza gatunku, tak jak kaligrafia tuszem, czyni perfekcyjnym dopiero wtedy, kiedy cała energia i skupienie koncentrują się na nacisku pędzla i odpowiednim ruchu.

Z czerni uczynił kolor. Barwy zamienił na czerń.

Soulages ma sto lat. To wiek, który czyni z tego artysty świadka historycznych zdarzeń w sztuce współczesnej. Musée Fenaille stawia teraz obok niego, całą paletę dokonań człowieka w dziedzinie sztuki. Od narodowej kolekcji Cluny, poprzez średniowieczne obiekty, ceramikę i rzeźby z czasów późniejszych. Bo to wszystko oglądał przecież Soulages osobiście, właśnie w Rodez i gdzie indziej, podczas swojego długiego życia, i to oczywiście zadomowiło się w jego umyśle, dając w efekcie wrażliwość i lirykę dostępną tylko nielicznym.

Pierre Soulages – Musée imaginaire, Fenaille, Rodez, czerwiec – listopad, 2019

 

17
1
skomentuj
lubię!
przeczytane
1.19t
razy

Jedna odpowiedź do “Pierre Soulages w Rodez”

  1. Do momentu, kiedy Wsztuce ukazal sie artykul na temat wystawy Pierre Soulages w Rodez, o tym francuskim malarzu nie wiedzilam nic, ale, poniewaz wszystko co jest publikowane Wsztuce mnie interesuje, takze i ten wpis wzbudzil moja ciekawosc. Zaczelam od poszukiwan internetowych o artyscie, o jego wystawach i o jego sztuce, ktora stuletni dzisiaj malarz tak oto definiuje :
    „Dzielo sztuki żyje ze spojrzenia tego, ktory na nie patrzy . Nie ogranicza się do tego, co przedstawia, ani do tego kto je stworzyl, jest ono również dzielem tego, który na nie patrzy. Moje malarstwo to przestrzeń zadawania pytań i medytacji”
    Bardzo dziekuje Wsztuce za prezentacje Pierre Soulages, niezwykle interesujacego artysty, ktory
    „Z czerni uczynił kolor. Barwy zamienił na czerń”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *