Jessa Fairbrother

Ikona zapisuje świat symbolami, fotografia zaś barwami. Obie przybliżają nam świat, którego dotąd nie znaliśmy, czyniąc to co mistyczne, bardziej ludzkim. Jessa Fairbrother w swoich pracach łączy chrześcijańskie symbole ikon z hinduską sztuką Mehndi, utrwalając to wszystko na polaroidowych klatkach fotografii. W ten sposób otwiera drzwi do świata swoich emocji, które o dziwo, stają się z czasem i naszymi.

Wystawa Constellations & Coordinates w Londynie, niczym swoisty ikonostas staje się dla nas Brama Zrozumienia przeróżnych historii, zapisanych na naszym ciele. Albowiem to właśnie ciało, niczym jak mapa stało się – w tym przypadku – drogowskazem.

Każda z fotografii jest unikalna, mimo że zbudowana wokół tych samych elementów. Widzimy kobiece ciała, ułożone w charakterystycznych pozach, znanych z prawosławnych ikon. Unoszące się delikatnie nad ziemią, najwięcej mówią przez swój układ i barwy. Tak, jak w ikonach, nie dostrzegamy zbyt wielu emocji na twarzach, a nawet nie znajdujemy nawet twarzy. To ciała, same w sobie, one staje się twarzą obrazu. Fairbrother jednak posuwa się jeszcze dalej w swojej symbolice. Bierze igłę (dosłownie) i wyszywa na fotografiach tradycyjne wzory Mehendi – hennych tatuaży, używanych podczas najważniejszych ceremonii. Zapisuje nowe historie za pomocą odwiecznych symboli.

Jessa Fairbrother nie oddziela sacrum od profanum, ani nawet Wschodu od Zachodu. Wręcz przeciwnie – jej prace tak bogate w multikulturalne symbole – stają się mostem, łączącym kilka światów i sposobów ich postrzegania.

Z jednej strony prace Fairbrother wprowadzają nas w większe zrozumienie własnej cielesności – jej fotografie są bowiem hołdem, złożonym pięknu kobiecego ciała. Takiemu jakie jest. Ot po prostu, bez deformowania, aby pasowało do współczesnych kanonów piękna. Z drugiej strony, poprzez zastosowanie ikonograficznych znaków, figuracji i ornamentu henny wskazują, że jest, że jest świat, którego nie można opisać, ani barwami, ani słowami. Że jest Niewyrażalne Piękno, które przyciąga i fascynuje od wieków.

Ornamentyka Mehndi, która jest stosowana w przy narodzinach czy zaślubinach, podkreśla jeszcze bardziej transcendentalny wymiar fotografii Fairbrother. Kiedy patrzymy na jej wyhaftowane kwiatowymi ornamentami ciało, nie sposób nie dostrzec podobieństwa do „Sahasrara” – kwiatów lotosu, symbolizujących jedność ludzkiej duszy z boską siłą.

„Jestem drzwiami do innego świata” – te słowa Fairbrother zdają się być kluczem do zrozumienia tej niezwykłej wystawy i zaproszeniem do wyruszenia w podróż w głąb samego siebie.

Jessa Fairbrother: Constellations & Coordinates, The Photographers’ Gallery, London, 2019

8
0
skomentuj
lubię!
przeczytane
493
razy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *