Czapski odkrywany

Z listu Stanisława Vincenza do Józefa Czapskiego (październik 1951 roku)

„Ze szczególnym zainteresowaniem i nadzieją dowiaduję się o wzmożonym nurcie Pańskiej pracy malarskiej. Już nie od dziś o tym myślałem i przed kilku laty pisząc taki trochę groteskowy poemat: Parabole des Aveugles zakończyłem /nieskończoną zresztą/ rozmową Hamleta ze ślepcami, którzy proszą go, aby wskrzesił im widzenie przestrzeni i światła. Miałem wyraźnie Pana na myśli, nie dlatego, by Pan był Hamletem w zwyczajnym banalnym znaczeniu […], tylko że Hamlet to sumienie humanizmu […]. Roiłem sobie, że Pan właśnie zwróci światło”.

Między innymi o bogatej korespondencji między Stanisławem Vincenzem a Czapskim (Agata Janiak), o roli malarstwa dla Czapskiego w okresie 1943-1944, czyli w okresie gdy kroczył wraz z Armią Andersa przez szlak bojowy i odkryciu kolejnego obrazu malarza w zbiorach prywatnych (Piotr Jaworski), o szczegółach i nieznanych dokumentach związanych z poszukiwaniem więźniów z obozów Starobielsk, Ostaszków i Kozielsk (Aleksandra Arkusz), o odnalezieniu po 73 latach w rosyjskich archiwach maszynopisu antologii poezji wojennej sporządzonej przez Czapskiego w 1942 roku pod tytułem „Polskie wiersze wojenne” (Piotr Mitzner) , o niesamowitym archiwum zdjęć z początku XX wieku prof. Bronisława Kadera (Małgorzata Reinhard – Chlanda) i wreszcie o przyjaźni Joanny Pollakówny z malarzem (Agnieszka Bielak) można przeczytać – jeśli się weźmie ją do ręki – w najnowszej publikacji Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego „Granit i tęcza. Dzieła i osobowość Józefa Czapskiego”.

Dwa lata po krakowskiej konferencji, która miała miejsce w 2017 roku do rąk czytelników trafia ten ciekawy zbiór referatów, który został tematycznie podzielony na trzy części: Patrzenie, Czytanie, Spotkania, Pamięć. Jest więc o malarstwie Czapskiego, o pisarstwie, jest też o relacjach z nie tylko z pisarzami, ale także o relacji z przedmiotami i o tym, jak w ciekawy sposób można nakłonić młodych (uczniów i studentów) do zainteresowania się Czapskim malarzem, pisarzem, świadkiem historii. To rzeczywiście niebanalny zbiór. Świat naukowców w końcu sięgnął do archiwów Józefa Czapskiego i innych osób i instytucji, i podał nowe fakty, i nie powielał, nie powtarzał.

Najciekawszym refaratem z dziedziny odkrywania malarstwa Czapskiego jest tekst „Znowu poczułem, że to wciąż może żyć we mnie. Józefa Czapskiego powrót do malarstwa 1943-1944”, którego autorem jest dr Piotr Jaworski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Opisuje w nim odkrycie w kolekcji prywatnej obrazu „Statuetka” (z lipca 1944 r.). To wykonane na płycie pilśniowej temperą studium martwej natury, antykizującej statuetki. Badacz odnalazł także w kalendarzyku – notatniku Czapskiego szkic do tego obrazu, a na podstawie dzienników z tego okresu odtworzył mozolną pracę nad tym obrazem.

Oczywiście w momentach zwątpienia w możliwość powrotu do malarstwa (od którego z przyczyn od siebie niezależnych odszedł w 1939 roku) ratował go m.in. Cézanne, co odnotował w dzienniku w 1944 r.:

„A Cézanne? Który jest wzorem genialnego artysty, który tylko przez niebywały wysiłek całego życia doszedł do tych wyżyn malarskich i znowu Cézanne jest wzorem artysty, dla którego dążenie do doskonałości było właściwie jedynie ważne, żadne jego płótno nie wydawało mu się dobre”.

Zachętą do sięgnięcia po książkę, niech będą przytoczone jeszcze poniżej fragmenty listów pomiędzy Vincenzami a Czapskim.

List niedatowany:

„Drodzy i Kochani Państwo wszyscy troje! [Stanisław, Irena i Andrzej Vincenzowie] Ciągle się zasłaniam jak wyrazić mam to co wyniosłem od Was. Dochodzę do tego, że mieszkanie Pani Reny i Pana Stanisława jest najlepszym miejscem na emigracji. […]

List zabawny:

„Co się zaś tyczy Giedroycia, o którym jego podwładny i nasz przyjaciel Gustaw Grudziński pisze, że „ pracuje jak dozorca niewolników z sarnimi oczami”, otóż ten „ dozorca” zjeżdża w tych dniach i bardzo jest możliwe, że przywędruje z Rzymu z całym dobytkiem i Instytutem do Paryża. To wszystko najbardziej ponuro zapowiada się dla mojej pracy indywidualnej. Bo tu się zrobi taki zjazd różnych polskich tygrysów, że boję się , że pożremy się wzajemnie, ale może z tego wyjdzie jakaś Trybuna Ludów, nie podwórkowa tylko”.

5 czerwca (środa) o godz. 16.00 na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, ul. Gołębia 16, sala 42, oczywiście w Krakowie odbędzie się panel dyskusyjny, w którym – oprócz autorów referatów zamieszczonych w książce – w dyskusji wezmą udział: Krystyna Zachwatowicz-Wajda, Adam Zagajewski, Magdalena Popiel, Elżbieta Skoczek (wydawca www.jozefczapski.pl), Agnieszka Kosińska, Janusz Nowak, Mirosław Supruniuk i Katarzyna Moskała oraz Bartosz Bajków. Rozmowę poprowadzą prof. dr hab. Anna Pilch i dr Anna Włodarczyk.

Prezes Fundacji SUSEIA, która jest wydawcą portalu wsztuce.com, Elżbieta Skoczek zaprezentuje (na slajdach) obrazy, które nie były nigdy pokazywane. To efekt prac nad „Catalogue raisonné dzieł Józefa Czapskiego”.

(http://www.jozefczapski.pl/catalogue-raisonne-dziel-jozefa-czapskiego/)

Książkę Granit i tęcza. Dzieła i osobowość Józefa Czapskiego można kupić w księgarni Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego

12
0
skomentuj
lubię!
przeczytane
934
razy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *