Architektura ciała i przedmiotu

 

 

Artur Majka, architekt, grafik, rysownik, malarz, i fotograf w jednej osobie, postanowił zaprezentować swoje prace w Espace Sorano przy rue Charles Pathé podparyskim Vincennes. Wernisaż odbył się 14 lutego. Wystawa potrwa kilka tygodni.

Niewielka, oszklona galeria pomieściła szesnaście niejednorodnych prac. Zróżnicowany obraz wizualny, będący jednocześnie spojrzeniem wstecz, okazał się zestawieniem różnych malarskich wariacji. Peinture, bo taki tytuł nadał swojej kolekcji malarz, nosi w swoim przesłaniu wiele pojęć. Zróżnicowanie technik i tematów, budowane z konsekwentnym uporem, pokazało w przypadku autora serii Kolaży, Pejzaży czy Wygnanych skalę zainteresowań twórcy. Z materią malarską (i nie tylko) zmaga się on ponad trzydzieści lat. Ciągle poszukuje nowszych technik i rozwiązań. Nade wszystko po to, aby – przedkładając kolor i temat nad ,,chaotyczną żywiołowość” i monotonną fakturę – nadać swoim wizjom nowy charakter.

Artur Majka nigdy nie ukrywał, że hołduje sztuce ,,która swą formę bierze z linii samego życia”. Wzorców jest wiele. Są one przydatne, bądź nie, ale były i będą istnieć dotąd, dopóki świat będzie trwać. Z różnorakich archetypów biorą się jego tematyczne cykle bądź serie: Chrystus, Existences, Głowy, Homo anonymus, Krzesła, Miasto, On i ona czy Schody do nieba. Tematy, jakie są dla niego inspiracją, poniekąd stają się jego pasją. Całkowicie się w nich zagłębia i zatraca. Nie stanowią one zamkniętego rozdziału. Są raczej etapem. Chętnie do nich powraca. Konsekwentnie przetwarza je i nadaje im nowy, głębszy sens. Wszystko ma swój egzystencjalny, emocjonalny a zarazem wizualny wymiar.

Artur Majka, Espace Sorano, Vincennes, 2019

Nie wszystkie tematyczne serie, jakie dotychczas powstały, można było zobaczyć w Espace Sorano. Nie była to wystawa retrospektywna, ale dała pojęcie o rozległości zainteresowań, jak i o możliwościach twórcy. Oscylujące na pograniczu figury i abstrakcji, zważające na stylistyczną klarowność i czytelność przekazu, realizowane z pomocą kilku technik na raz, dzieła paryskiego malarza i architekta są dowodem, że i dzisiaj możliwy jest bardzo zdecydowany, odważny, a zarazem subtelny przekaz. Rzadko się zwraca na to uwagę, ale – trzeba to podkreślić – Artur Majka jest mistrzem kontrastów. Świadczy o tym seria Inspiracje warszawsko-lwowskie, cykl Schody do nieba, wykonany techniką sitodruku, jak i malowana czarnym i kolorowym tuszem seria Krzesła. Nie są to nowe tematy, ale – dla każdego, kto wcześniej miał do czynienia z jego pracami, jest to oczywiste – ciągle dochodzą nowe elementy. Artur Majka po prostu wciąż zaskakuje, chociażby niecodzienną, oryginalną architekturą ciała i przedmiotu. Podejrzewam, że zaskakuje również siebie.

 

Paryż, luty 2019

7
1
skomentuj
lubię!
przeczytane
1.43t
razy

Jedna odpowiedź do “Architektura ciała i przedmiotu”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *